Matka Pyrka keeping in shape

In case you're wondering how is our mother to be doing - she is huge: 

She is definetely less active than usual, which was weird in the beginning - that she is actually WALKING during our walks, instead of running like crazy. I was constantly looking for her, when she was right behind me. 

 

We're getting ready with all the supplies. The whelping box is ready:

However, she still likes to work, especially when it gets cooler in the evening, so we keep her busy with some tricks :)

She is also a bit uncomfortable and is vomiting from time to time - I guess the pups are kicking her in the stomach. Hopefully everything will be allright until the happy ending... we're getting a bit nervous, so keep your fingers crossed. 

Gdyby ktoś się zastanawiał, jak tam nasza Matka Pyrka, to po pierwsze jest ogromna, co widać na załączonym obrazku. Po drugie jest zdecydowanie mniej aktywna niż zwykle, na spacerach CHODZI do czego mi się trudno przyzwyczaić (na początku ciągle jej szukałam, podczas gdy była pół metra za moją nogą). 

Mimo wszystko czasem ma ochotę coś porobić, zwłaszcza wieczorami, jak jest chłodniej, więc trzymamy formę (patrz filmiki).

 

Skrzynka porodowa gotowa.

 

Trochę jej już nie wygodnie i czasem wymiotuje, chyba ją szczeniaczki kopią w żołądek ;). Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze... trochę się już denerwujemy. 

Write a comment

Comments: 0