18.07.2013

Szczeniaki zaczęły trzeci tydzień życia - mają się świetnie, chodzą, zaczynają pierwsze niezdarne zabawy, szukają kontaktu z człowiekiem... no i zaczynają niestety siusiać na potęgę :). Bravka nadal jest supermamusią :). 

Szczeniaczki już są z nami!

 

Zaczęło się wczoraj tj. 29.06.2013 o 5 nad ranem. Najpierw pojawił się pęcherz płodowy z płynem, ale szczeniaka nie było widać. Brava parła przez ponad dwie godziny, w trakcie których wykonałam zyliard telefonów do wetki, która kazała czekać... czekać... wyjść na spacer... czekać... W końcu jednak nie wytrzymałam i pojechaliśmy. W aucie wreszcie szczeniak wpasował się gdzie trzeba i zaczął się rodzić, pokazał się czubek ryjka w pęcherzu, ale Bravka w tym momencie zdecydowała się uciąć sobie drzemkę i walnęła w kimę. Jak zajechaliśmy do wetki, to młody wreszcie się urodził (znaczy nie zdążyliśmy do szpitala i urodził się w taksówce, jak na filmie - by Patrycja T.) - blue merle piesek. Zdążyliśmy tylko przejść do gabinetu i zaraz mieliśmy dwa kolejne - czarną sukę i merle pieska. Potem Brava zrobiła sobie chwilę przerwy, a potem urodziła kolejne trzy - dwie suki (czarna i merle) i czarnego pieska. 

Całe towarzystwo miewa się dobrze :). 

Pod koniec kwietnia 2013 Brava została pokryta BOMBADILEM BABOU du Mourioche. Małe Brabusie powinny urodzić się pod koniec czerwca. Przyszła mama czuje się świetnie.